• facebook
  • instagram

Z(A)ŁAMANIE

Od wypadku z nogą noce stały się nie do wytrzymania. W dzień chociaż źle się czuje siedząc to i tak jakoś łagodniej to przechodzę niż nocą.

Dziś wyczytałam, że pełną sprawność w nodze odzyskam po dwóch miesiącach. Przez bieżący  mam nawet nie marzyć o chodzeniu.

Od „wycieczki” w Londynie zawsze, w każdej sytuacji staram sie znaleźć pozytywy. A teraz nie umiem kompletnie…

W przyszłym tygodniu mam urodziny. Spędzę je w domu. Sylwestra, którego miałam uczcić z Natalką w Warszawie spędzę w domu. Ferie zimowe, które miałam świętować na stoku i w Pradze również spędzę w domu.

Juz totalnie pomijam fakt, ze nie jestem w stanie zrobić świątecznych zakupów, iść na moja ukochaną siłownie, towarzyszyć Miłoszowi w bieganiu. Z poświątecznych wyprzedaży też nie skorzystam.

Siedze i jem. W nocy leżę i płaczę.

Do wiosny stanę sie samotną, zrzędliwą kulką. Szkoda, że nie może ona zapaść w zimowy sen. Dobranoc.

Poprzedni post
Następny post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *