• facebook
  • instagram

BLUE MONDAY I ZDJĘCIA

Dzień całkiem przyjemny. Jak na nowy rok przystało tkwię myślami gdzieś pomiędzy wspominaniem starego, a snuciem planów na nowe. Przemijanie, bieg czasu i zdjęcia to temat numer jeden ostatnich tygodni. Zdjęcia. Właśnie.

Robię generalne porządki. Przerzucam na dysk, układam w foldery, wybieram te do wywołania. Niemal mistyczne oczyszczenie. Człowiek uświadamia sobie co widział, w ilu miejscach był, jakie emocje mu towarzyszyły. Cały ten Londyn był niczym w porównaniu do ostatnich dwóch lat.
Mam wrażenie, że rok 2014 był najlepszym jaki kiedykolwiek miałam. Podróże, wycieczki, erasmus, spotkania ze znajomymi, niezliczone kawy. Gdańsk, Łódź, Siena, Piza, Rzym, Kraków, Barcelona, Paryż, Florencja, Wrocław i ukochane Alghero. To był czas kiedy byłam świadoma tego, że jest wspaniale. Sama sobie zazdrościłam, że mogę w tym uczestniczyć. Sięgając bardziej wstecz- całe liceum byłam szczęśliwa. Nieustannie wyglądałam przez okno patrząc czy On już idzie, jedliśmy słodycze oglądając całymi weekendami komedie. Moim jedynym zmartwieniem był sprawdzian z matmy i kurs rysunku. Widzę zdjęcia zrobione liścikom, zielonemu żelkowi, zaśnieżonej ulicy.

I wiesz co? Jako ludzie mamy taki smutny dar, że doceniamy coś z perspektywy czasu, a nie w chwili bieżącej. Nawet teraz, przeglądając zdjęcia, myślę sobie „ale było fajnie”. Wtedy marudziłam, że siedzę sama, że dostałam 4+, a nie 5, że bransoletka, którą dostałam (zapakowaną w czekoladzie) nie podoba mi się tak bardzo jak inna….
Czas leci, jesteśmy coraz starsi, priorytety się zmieniają, problemy są większe.

A więc cieszmy się, że jest TERAZ, a nie JUTRO. Bo jutro będziemy żałować, że nie docenialiśmy TERAZ.

IMG_9258

Łódź 2014. Kinga sięga wysoko. Marzy jej się jeszcze wyżej. ;)

Poprzedni post
Następny post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *