• facebook
  • instagram

DOM (…) NIE MA SENSU

Nie raz mnie wkurza, denerwuje. Zrobię jej przykrość, powiem wprost co myślę albo zdołuję.

Mama.

Dziś mama „miała wychodne”. Jest 23:00, a jeszcze jej nie ma. Od 17:00. Leżę w łóżku. Czuję się nieswojo.

To zdecydowanie był inny dzień niż wszystkie. Nie było z kim wypić popołudniowej „kawy”. Telewizor wyłączony- nie zachęcał do wspólnego siedzenia na sofie. Nie miałam nawet komu opowiedzieć co mnie spotkało południu.

Faktem jest, że więcej zrobiłam niż ostatnimi dniami… to chyba z nadziei, że jutro spędzę więcej czasu na marnowanie z mama przy stole :)

Do dzisiaj lubię gdy ma wolne. W domu unosi się wspaniały zapach obiadu. Wszędzie jest posprzątane. Siedzi spokojnie z książka w ręku. Uwielbiam te poskładane, pachnące pranie w moim pokoju (efekt włożenia ubrań do pralki, nasypania proszku, uruchomienia prania, rozwieszenia na linkach, zaczekania na wysuszenie, podkładania i rozniesienia po pokojach).

Już nie raz sobie myślałam, że… Dom bez mamy nie ma sensu.

Poprzedni post
Następny post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *