• facebook
  • instagram

W’TYNKI

Miały być małe, blond dzieci. Poddasze z tarasem. Podróże. Uśmiechnięci i stałe głodni życia rodzice.
Za dwa tygodnie minie pół roku gdy plany się zmieniły.

Jutro jadę po nowe. Znowu.
Kuź*a mam dość.

Żałuję tyle błędów jakie popełniłam. Żałuję, że marudziłam, miałam ciągle wyrzuty. Żałuję, że nie doceniałam.
Żałuję jak w zeszłym roku wrócił z pracy do domu o 5 nad ranem- zamiast przywitać pięknym śniadaniem i utulić do snu- byłam zła, że znowu Walentynki spędziłam samotnie.

Egoistko! Krzyczalaś. Płakałaś. Byłaś stale niezadowolona.

Czasu nie cofnę. Sytuacji nie zmienię. Pocieszam się faktem, że człowiek uczy się na błędach. Mam nadzieję, że w przyszłości ich już nie popełnię.
A teraz? Teraz tęsknię za kimś kto nie istnieje…

EDIT (19.02.2016): Po obejrzeniu „Jak robią to single” dochodzę do wniosku, że ten wpis jest tak żałosny jak postawa głównej bohaterki. Nie polecam, Kinga

Poprzedni post
Następny post

One comment on “W’TYNKI”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *