• facebook
  • instagram

KONTRAST

Wczorajszy przegadany wieczór przy smacznej kawie w przyjemnym otoczeniu minął tak szybko, ze gdy w deszczu wracałam do domu czułam, że życie ma tyle uroku. Padający deszcz tylko dodawał temu pikanterii.

Najpierw z ekscytacji, a później z hulającej w mieszkaniu imprezy czułam, że prędko nie zasnę. Trochę zestresowana tym faktem leżałam w łóżku modląc się o sen.

Gdy po nieprzespanej nocy otworzyłam drzwi mojego pokoju widok przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Wszechobecny syf i brzydota uderzyły mnie tak bardzo, że o niczym więcej nie marzyłam jak ucieczce z mieszkania.

Ubrana, wymalowana, wyszłam na deszcz. Odwiedziłam piekarnie, wydrukowałam potrzebne na zajęcia pliki. Mokra wsiadłam w tramwaj. Gdy zobaczyłam mężczyznę tak pijanego (o godzinie 10), że wychodząc upadł i nie miał siły wstać, moje zmęczenie, zdenerwowanie i wrażliwość dały o sobie znać, a z oczu popłynęły gorzkie łzy.

Tak skończył się weekend majowy, a rozpoczęła codzienność.
Życie jest pełne kontrastów.

Poprzedni post
Następny post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *