• facebook
  • instagram

POZNAŃ DOZNAŃ. KONFERENCJA

Pachnie dobra kawa. Słodkimi lodami. Miejsce w pierwszym rzędzie. Na scenie największe postaci z blogowego światka. Jest pięknie.

A tym piękniej, że mam zdjęcia praktycznie z każdą z nich. Oprócz Jason Hunt. Miałam go na wyciągnięcie ręki. Jednak spojrzał na mnie w taki sposób, że jeśli patrzy tak codziennie na Piesię to jest ona największą szczęściarą tego świata…. Zawstydzona ze zdjęcia zrezygnowałam.

Co więcej- ludzie, których obserwuję od lat, których posty czytam i którymi się zachwycam są… zwykłymi ludźmi. Fashionelka niejednokrotnie widziana w szpilkach Loubutina, z torebką Prady, siedziała po turecku na podłodze nie przejmując się jej wątpliwą czystością. Michał Szafrański, pieniężny guru, znalazł miejsce pod ścianą. Przygotowywał swoją prezentację nie zwracając uwagi na otoczenie. Stayfly w niedzielne popołudnie przyszedł w przeciwsłonecznych okularach. Na sobotnim after party rozdawali darmowe piwo.
Tak… to zdecydowanie normalni, zwykli ludzie. Zechcieli podzielić się wiedzą jak przekuć pasję w bogactwo. Jest pięknie.

Czułam się jak ryba w wodzie. Po wszystkich prelekcjach utwierdziłam się w przekonaniu, że moje słowo powinno stać się ciałem. Ciałem w postaci regularności publikacji.

A obok tego wszystkiego Poznań w tle. I sesja. Nocami projekty. Wracałam do pokoju i nie odchodziłam od komputera. I choć czasem jest ciężko… to na myśl, że opuszczę to miasto już za dwa tygodnie, kręci mi się łezka w oku.

Ulica Wrocławska- jedna z moich ulubionych. Przeładowany barwami Stary Rynek. Tętniąca życiem Półwiejska. Postmodernistyczny, wizjonerski Browar. Wschody słońca na Placu Wolności.
W wielu miejscach mieszkałam. Niewątpliwie (taką nadzieją żyję) jeszcze będę. W każdym staram się oddychać jego klimatem.

Poznań doznań.

‪#‎Poznań‬ ‪#‎BCPoznań2016‬ ‪#‎PoznanTravel‬

1

Dzień 1. Dzień 2. Zachwyt plakietką. Rozkosz kawą produkcji Brismana. Nikogo nie dziwi fakt fotografowania każdego detalu. Każdy z aparatem. Moi ludzie.

2

Jest i on. Janek we własnej osobie. Jakbym spotkała go na ulicy to bym nie ufała. A gość pisze tak, że na jego blogu mogłabym siedzieć godzinami.Tutaj bez okularów przeciwłosnecznych ;) dzień pierwszy.

3

Zdjęcie pożyczone od tej małej czarnej po lewej (http://dziendobrymokotow.pl/). Prowadzący całą imprezę klęczą. Ja stoję obok andrzejtucholski.pl. Przede mną copyblogerka- spędziłyśmy razem każdą wolną minutę. Obok owsiana- zrobiła duże oczy, że piszę o domach, nie o modzie ;)

5

Browar. Podobno Stary. Stary Browar. A mnie cały czas urzeka. W jego ścianach obyła się ta pełna emocji impreza. To tutaj, w Werandzie zjadłam pyszną kaszę. To tutaj napiłam się aromatycznej kawy. I wysłuchałam blogerskiego bełkotu ;)

6

Dzień po konferencji. Poniedziałek. Tramwaj, Dziecko gotowe do ostatecznego oddania.

7

Kolory Poznania. Popołudniowe spacery. Lody.

Poprzedni post
Następny post

0 comments on “POZNAŃ DOZNAŃ. KONFERENCJA”

  1. Copyblogerka napisał(a):

    To, co zapamiętałam z tej konferencji to świetne prelekcje i panele no i możliwość zobaczenia wszystkich topowych blogerów na żywo. Ogromne wrażenie zrobiła na mnie Kasia Kędzierska z Simplicite i Joanna Pachla z Wyrwane z Kontekstu – wyglądały jak milion dolarów, czego do tej pory nie dostrzegałam na ich blogach (u Joasi to nie dziwi, ale u Kasi już tak – w końcu jest blogerką piszącą o minimalizmie w modzie).

    Wiele się nauczyłyśmy. Blogowanie może być super fajną pracą, a przyzwoite zarobki z pisania bloga leżą dzisiaj w zasięgu każdego. Wystarczy autentyczność, pomysł na siebie plus motyw przewodni, który będzie kojarzony tylko z twoim blogiem. Tylko tyle i aż tyle. Ale to wszystko jest do zrobienia :) Czekam na chwilę wolnego czasu, żeby zadbać o Copyblogerkę, ogarnąć te wszystkie rady i inspiracje :)

    No i też dzięki za super spędzone dwa dni.

    PS.: Już nie mam oporów przed robieniem zdjęć jedzenia w restauracjach :P #blogerkanastoprocent ;D

    1. kiniq napisał(a):

      Ja oporów przed robieniem zdjęć nie miałam nigdy ale moi towarzysze już tak ;) Pewnie! Ja moją Londynkę jak i Arkę reaktywuję po sesji… zostały tylko dwa tygodnie! I czekam oczywiście na Twoje wpisy, choć… muszę poczytać wszystkie zaległe ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *