• facebook
  • instagram

NIECH BĘDĄ…WAKACJE!

Kubek „porannej” kawy (godzina 11:00). Śniadanko. Puszysty omlet. Ja, taras i słońce. Nie ważne czy obudzę się o 6:00 czy o 10:00. Ani to czy pójdę rano biegać czy nie.

Wakacje.

Od dłuższego czasu rozumiem, że dorosłość oznacza tyle co ich brak. Bo choć wiem, że mogę sobie obecnie pozwolić na odpoczynek to te rzeczy do zorganizowania, które czekają na realizację, nie dają mi o sobie zapomnieć.

Wniosek jest jeden: w XXI wieku ludzie nie potrafią odpoczywać! Jako społeczeństwo boimy się zmarnowania czasu, braku efektywności, słabych wyników.
A człowiek wypoczęty i zrelaksowany ma lepsze samopoczucie, więcej ciekawych pomysłów oraz oczywiście niezbędnej energii do ich realizacji! O zdrowiu nie wspominając….

We Włoszech- w przeciwieństwie do naszego kraju- mają taki zwyczaj: od 8 do 13 idą do pracy, od 13 do 15 mają wolne,  a od 15 do 18 dalej pracują. Na początku wydawało mi się to dziwnie. Później przeniosłam ten zwyczaj do Polski. Okazało się, że ta 2 godzinna przerwa w w ciągu dnia jest zbawienna. Można coś zjeść. Poleżeć. Poczytać. Iść z gazetą na kawę. Totalny reset. A później do boju! Jest się trzykroć skuteczniejszym.

Wakacje są po to żeby naładować akumulatory. A nie je resetować. Naładować całe i w zupełności.
Nie patrz, że w tym czasie inni prą do przodu. Że „tracisz” kwadrans na kolejną książkę. Albo kawę z przyjaciółką. Film. Spacer. Sen. Cokolwiek.

Egoistycznie spójrz ile przyjemnych rzeczy Cię spotka, co daje Ci radość i beztroski śmiech. Przekonasz się, że efekt tego „zmarnowanego” okresu wróci do Ciebie z nawiązką.
A czas ten może okazać się jednym z najlepszych w Twoim życiu.

Ja wyznaczyłam sobie długie deadline i … złapałam wakacyjnego „lenia”. Życzę tego też Tobie. Pozdrowienia znad kubka słodkiej kawy, ze słonecznego tarasu. Powodzenia!

Poprzedni post
Następny post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *