• facebook
  • instagram

KATO KATO KATOWICE

Najpierw po wpisy do Poznania (indeks oficjalnie uzupełniony!), a Katowice to już „rzut beretem” :P więc kupiłam bilet. By odwiedzić koleżankę.

Oczekiwania miałam wielkie. Po dwóch dniach pobytu tam z czystym sercem mogę powiedzieć, że to zdecydowanie „nie moje” miasto. Dobrze zwiedzić i tak samo dobrze później wrócić do domu.

Ale! Ale co zwiedzać? Otóż jak pewnie kojarzycie- Katowice to tylko i wyłącznie złoża, kopalnie, wszechobecny bałagan. Tylko z tym ostatnim mogę się zgodzić – nieład jest bo miasto ciągle się tworzy, buduje, znajduje swoją ścieżkę rozwoju.

I choć mam masę genialnych zdjęć to tak na prawdę są one tylko i wyłącznie dobrze wykadrowane. Ale miasto jest zielone, prawie niezauważalne złą sławą owiane zanieczyszczenie.

Do rzeczy: co warto w Kato? A no warto zwiedzić okolice dworca, przejść się samym centrum i wstąpić do teatrzyku Ateneum, ulicą Mariacką (ładne zamknięcie widokowe kościołem) gdzie zjesz świetną włoską pizze. Podziwiając zielone ściany, letni park rozrywki i duże, modernistyczne budynki przeplecione z kamieniczkami, a nawet palmy nim się nie obejrzysz, a jesteś już przy Galerii Rondo gdzie w Złej Buce kupisz dobrą książkę o designie lub architekturze. Stamtąd to już trzy kroki do zwiedzania Pomnika Powstańców Śląskich, Międzynarodowego Centrum Kongresowego i Siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. Wszystko zwieńczone ukochanym, wymarzonym, katowickim Spodkiem.
Kilka kroków dalej, a na tle Osiedla Gwiazd ujawniają się szklane kubiki kryjące w swych podziemiach Muzeum Śląskie.

Ja przeszłam tę trasę rano i wieczorem. Polecam, bo wieczorem, na tarasie widokowym MCKu oparte o czarne, nagrzane słońcem ściany bardzo długo wpatrywałyśmy się w światła oddychającego miasta. Poza tym udało nam się wejść do budynku z okazji zjazdu towarzystwa endokrynologicznego – przeszłyśmy cały obiekt. Nikt o nic nie pytał to i skorzystałyśmy z okazji.

Nocą jest na prawdę pięknie, przestrzeń ujawnia swoje inne, tajemnicze oblicza.

Ład/ nieład ale kolejną z kolei kładką przedostaniesz się na drugą stronę ulicy, a tam czeka już kompleks budynków biurowych z Centrum Informacji Naukowej i Biblioteką Akademicką.

Wieczorem na film to tylko i wyłącznie do kina Rialto (można posiedzieć na balkonie albo na parterze wypić smaczną kawę), na niedzielną mszę do Archikatedry Chrystusa Króla, a na leniwą kawkę w muzycznym tonie do Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego. Nie bez powodu Katowice zostały ogłoszone miastem muzyki UNESCO.

Zostawiam Cię z masą zdjęć czego przedsmak był na moim instagramie (instagram.com/kbohdziewicz) A na samym końcu, dla wytrwałych ciekawostka ;)

Takim widokiem przywitały mnie Katowice. Reklama dźwignią handlu.

Takim widokiem przywitały mnie Katowice. Reklama dźwignią handlu.

Kinga głodna- Kinga zła. Pizza z Len Arte i kultowe Lody z Kolorowo. Trochę słodkie ale smaczne.

Kinga głodna- Kinga zła. Pizza z Len Arte i kultowe Lody z Kolorowo. Trochę słodkie ale smaczne.

dsc_0201

Cuda cuda cudawianki. Zielone ściany budek handlowych. Powiem szczerze, że nawet mnie tam przekonały- celnie oddają klimat Katowic. Niby kicz ale dobrze wpasowany w klimat.

blog3

Patrząc w prawo/ Patrząc w lewo. Czy tu istnieje jakiś ład?

dsc_0208

Palma odbija w centrum. Jak widać pomysł z ławeczkami, zielenią i wodą w mieście sprawdza się na 5 i cieszy popularnością.

blog7dsc_0232

dsc_0227

Międzynarodowe Centrum Kongresowe. Autorzy: Jems Architekci. Dobra przestrzeń, zachęca do „czasu na przerwę”.

dsc_0242

Widok z najwyższego tarasu MCK. Widać Osiedle Gwiazdy, NOSPR i wszechobecne, moim zdaniem lekko deprawujące lampy.

dsc_0271

dsc_0347

Droga do Muzeum Śląskiego projektu Riegel Rieve. Po lewej wieża widokowa.

img_4626

Te kubiki są po prostu świetne. Pokryte ładnymi, delikatnymi zdobieniami. Nocą super oświetlone.

blog

Zejście w muzeum z poziomu wystaw czasowych do przestrzeni stałej ekspozycji.

blog1blog2img_4634beznazwy_panorama1

img_4627

Widok z wieży.Nie wiem dlaczego mam nieodparte wrażenie, że w tej przestrzeni miasto nie radzi sobie z nadmiarem…. samochodów. ;)

blog8

Wnętrze i otoczenie Centrum Informacji Naukowej i Biblioteki Akademickiej.

dsc_0361

blog4

Kawa we wnętrzu Akademii Muzycznej. Czyli jednym słowem nowe i stare w jednym miejscu. Delicje dla oczu.

img_4735

Brenna. Wraz z koleżanką miałam okazję spędzić popołudnie z bardzo znanym polskim architektem. Było zabawnie i inspirująco. A taki ma widok z okna swojej Arki ;) Może kiedyś opiszę, jak próbowałyśmy się tam dostać: w biegu, w deszczu, autobus nie przyjechał, taksówkarz nie chciał dać rabatu i nawet bankomat nie działał ;D Ale jak widać- było warto.

img_4811

Wracam! Nie ma to jak kupić książkę, zacząć czytać i po prostu skończyć. Cała opanowana w drodze do domu ;)

Od 3 lat, co roku, wraz z Natalią udaje nam się zrobić zdjęcie z jakąś znaną osobą. Najciekawsze jest to, że zawsze jest to jakiś… Robert. A więc kolejno, jak widać poniżej: Robert Kubica (kierowca rajdowy), Robert Więckiewicz (aktor) i Robert… Konieczny (architekt). Same zastanawiamy się który popularny Robert będzie w przyszłym roku! (mamy cichą nadzieję na jednego przystojnego piłkarza ;)).

ro

Robert. Robert i… Robert.

Poprzedni post
Następny post

0 comments on “KATO KATO KATOWICE”

  1. Ruda Wstążka napisał(a):

    Kawiarnia w Akademii Muzycznej to super pomysł :D Ale takie połączenia w ogóle są klimatyczne, jeśli się je dobrze zorganizuje.

  2. blogmikrozycie napisał(a):

    Tradycja zdjęć z Robertem zdecydowanie fajna, zabawna i do pozazdroszczenia. :) W Katowicach byłam tylko raz, przez kilka godzin na konferencji, ale bardzo żałuję, że nie miałam więcej czasu. Okolice dworca podobały mi się niesamowicie, podobnie zresztą jak chaotyczny klimat tego miasta i bardzo przyjaźni ludzie (a może wcale tacy nie są, co ja tam wiem). Kubiki na Twoich zdjęciach są niesamowicie, wyglądają jak ogromne szklarnie. Narobiłaś mi ochoty na wyprawę! :)

    P.S. Byłaś na Nikiszowcu?

    1. Londynka napisał(a):

      Co do ludzi to mam mieszane uczucia ;D Już pierwszego dnia Pan był tak miły, że nie wiedziałam jak skończyć rozmowę ;) ale fakt, trafiłam na bardzo serdeczne osoby.
      Na Nikiszowcu nie byłam- jak Twoje wrażenia? Może jeszcze kiedyś przejdę się tamtejszymi uliczkami, kto wie ;)

  3. beforeankadies napisał(a):

    Super wpis! Byłam w tym mieście już tyle razy i zawsze przejazdem, chyba czas najwyższy wybrać się na jakąś dłuższą wycieczkę do tego zaskakującego miasta :)

    1. Londynka napisał(a):

      A ja po Twoim wpisie wiem co robić w Krakowie ! Dzięki ;)

      1. beforeankadies napisał(a):

        Bardzo się cieszę! Pozdrawiam serdecznie :)

  4. martisempreavanti napisał(a):

    Katowice, moje miasto!!!!! :) Pizza w Len Arte, najlepsza w Kato!!
    btw, zazdroszczę zdjęcia z Kubicą ;)
    Pozdrawiam :D miłego dnia

    1. Londynka napisał(a):

      Pewnie dla tej pizzy :P
      Pozdrawiam, miłego dnia ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *