• facebook
  • instagram

GŁUCHA CISZA

Hej,
zaglądasz tu, zaglądasz, a od miesiąca jedna WIELKA głucha cisza.
Opiszę w skrócie co u mnie.
Oj, będziesz szczęśliwy, będziesz. Obiecuję.

Wybory w USA wygrał Donald Trump, co mnie chyba cieszy. Poglądy mam jak najbardziej Republikańskie.

Czas ucieka. Już połowa semestru. Jestem na ostatnim roku wspaniałomyślnego studiowania. Ubolewam, że czas ten niemiłosiernie się kończy. Właśnie pracuję nad swoim portfolio i cv.

W Forbsie piszą, że domy dla osób starszych są dobrym pomysłem biznesowym (wyczułam  trend już w liceum mówiąc o siłowniach dla osób 50+), więc zdecydowałam się właśnie ten temat poruszyć w opisie mojej pracy dyplomowej.

Nie oglądałam w tym miesiącu żadnego, godnego dłuższej uwagi filmu. Czytam za to trzy książki równocześnie. Dodam, że co jedna, to lepsza.

Dużo dowiedziałam się o Japonii. Znalazłam też moją kolejną „trip destination”.

Robiłam konkurs, którego nie wygrałam. Wyniki były wczoraj. W sumie równie dobrze mogę napisać, że przegrałam. Ale to nie prawda. Koncept podoba mi się nawet po ogłoszeniu werdyktu.

Praca mnie stresuje. Pracuję z super ludźmi, inspirującym szefem. Jak na złość czuję się tak beznadziejnie, że nie mam dobrych pomysłów, że chyba faktycznie ich nie mam.

Źle sypiałam. Teraz jest lepiej. Ale bywało jeszcze lepiej.

Łykam dużo tabletek. Czasem wydaje mi się, że za dużo. I oczywiście na domiar wszystkiego się przeziębiłam. Jesień.

Zważyłam się. Ostatnio. Cyferki na wadze mnie zasmuciły. Powinnam schudnąć. Idzie mi średnio. Niby regularnie ćwiczę. Ograniczam ukochane jedzenie.
Zdecydowanie brakuje mi cierpliwości.

Za równy miesiąc skończę 24 lata. Mam nadzieję.

Podsumowując: jestem grubą, zmęczoną kobietą zbliżającą się do 30, która konkurs to przegrała, marudzi, że jesień i chodzi zestresowana.

Szczęśliwy?

 

Poprzedni post
Następny post

0 comments on “GŁUCHA CISZA”

  1. marcelowo blog napisał(a):

    Choć nie mam pojęcia do kogo zaadresowany jest ten post to cieszę się, że mam okazję go przeczytać. Nie ukrywam, że byłem ciekawy co u Urbanistki. A z kontaktem przez komunikatory ostatnio ciężko….:)
    Pozdrawiam.

    1. Londynka napisał(a):

      Zaadresowany do wszystkich tych którzy żywią się niepowodzeniami innych! Zauważyłam, że ludzie nie za bardzo lubią jak komuś się wiedzie. Temat rzeka.
      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *