• facebook
  • instagram

SMAKI POZNANIA

Było śniadanko- festiwal, Msza Święta w poznańskiej farze, nawet koziołki o 12:00 były.
W rogalowym muzeum zostałyśmy bystrymi pomocnikami kucharza, a Wera mając w oku miarę idealnie określiła wagę konkursowego smakołyku- z którym ostatecznie wróciła do domu.
Były 3 h term. Polecam wszystkie sauny i baseny zewnętrzne. Nagość przestaje być tematem tabu dzięki czemu przyjemniej czujesz się we własnej skórze.
Po tym wszystkim zawitałyśmy w Why Thai gdzie rozkoszowałyśmy się tajskim jedzeniem. Kelner pytając jak smakują desery na odpowiedź otrzymał dwie pary rozanielonych oczu.

Takie są smaki poznania. Człowiek coś pozna, dotnie, posmakuje… nieraz chce więcej, częściej, mocniej… albo nigdy, wcale.

Choć czasem życie wydaje się bezbarwne to właśnie dla takiego poznania żyjemy. Dla poznania nowych, niecodziennych rzeczy.

Od czasu do czasu zrób coś po raz pierwszy. Nie pożałujesz.

1

But first let me take a picture! Jaglana na Kramarskiej 1. Ja: oczywiście słodko+ kawa.

2

Wera się męczy z „odpowietrzaniem” ciasta. Rogalowe Muzeum Poznania.

5

Zmęczona po termach ( z oczywistych względów nie mam stamtąd zdjęć). Za to wdzięczna i szczęśliwa. Zaraz zobaczycie na co czekam.

5

Taki grubasek może czekać tylko i wyłącznie na… jedzenie! Duszona wołowina (choć Wery wybór był lepszy- Jagnięcina z topinamburem) + mój mus czekoladowy (i nieskromnie uważam , że wygrał z lodami smażonymi).

Poprzedni post

0 comments on “SMAKI POZNANIA”

  1. blogmikrozycie napisał(a):

    Nie do końca jestem zakochana w Poznaniu, choć mieszkam tu już 8 lat, ale… Da się w tym mieście dobrze zjeść, to muszę przyznać! :)

    1. Londynka napisał(a):

      Oj ja nie byłam wcale dopóki nie pojechałam na jeden dzień do ukochanego Wrocławia- stwierdziłam, że jednak da się lubić ten Poznań ! ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *