• facebook
  • instagram

BAJKA O GÓRACH

Opowiem Ci bajkę o górach polskich, dalekich.
O górach białych, wysokich.
O krainie gdzie język choć ojczysty wydawał się być obcy.

Opowiem o dziewczynie, która wjechała na stok.
Na nogach miała narty, a na głowie kask.
I choć jeździć potrafiła, myśl się w niej zrodziła taka:
Jest wysoko i jest stromo.
Wdechy wzięła dwa.

Narty pędzą coraz szybciej.
Coraz głębsze skręty. Lewo- prawo.
Lewo- prawo, a kontroli brak.
Było zimno, w oczach strach.
Jak ja radę dam?

Z równowagą coraz gorzej.
Prędkość coraz większa.
Wokół mnóstwo osób.
Będzie krach.

Nagle myśl się pojawiła: „Mogę bać się stale. Zjechać i tak muszę.
Zatem stwierdza:”Zjadę przecież, bo wycofać się nie mogę.
Zjadę prosto, jak należy i nie wjadę w nic.

Równowaga utrzymana. Myśl się sprzymierzeńcem stała.
Tak to jest oswoić strach.

I choć czasem się wydaje- sytuacja jest przegrana.
Można bać się. Panikować.
Można.
Ale można również: „Przecież radę dam.
Powiedziałam A.

 

Następny post

0 comments on “BAJKA O GÓRACH”

  1. Mr Nobody napisał(a):

    Kinga poetka? Nonono :)

    1. Londynka napisał(a):

      Wszystkiego trzeba w życiu spróbować ;) ale faktem jest, że do Leśmiana to mi jeszcze daleko…

  2. dee4di napisał(a):

    Brawo za odwagę

    1. Londynka napisał(a):

      Obyło się bez większych urazów (pomijając niebotyczne zakwasy)… ale wtedy zrozumiałam, że mózg nam nie zawsze dobrze podpowiada ;)

      1. dee4di napisał(a):

        Ale teraz jest o czym opowiadać 😉

  3. Ruda Wstążka napisał(a):

    Bardzo ładna bajka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *