• facebook
  • instagram

PROPORCJE I SKALA

Dwa razy w tygodniu jeżdżę do dzieciaków w przedszkolu. Dziś omawialiśmy skalę.

Pokazałam im witruwiańskiego człowieka zobrazowanego przez Leonarda da Vinci. Tłumaczyłam jakie zależności odkrył. Sprawdzaliśmy czy odległość nadgarstka do łokcia to na pewno długość stopy, czy otwarta dłoń to rzeczywiście wysokość głowy.

Chociaż bardzo, na prawdę bardzo chciałam wytłumaczyć im pojęcie proporcji, dzieci były rozbrykane i lekko rozkojarzone- nie rozumiały co do nich mówię.

Ostatecznie ich nauczycielka obrazowo im to przedstawiła. Wykorzystała małą lalkę i jej miniaturowe krzesełko, fotel biurowy i jedno z tych krzeseł, na których siedziały dzieci. Na każde siedzisko sadzała lalkę, a sama też skorzystała z tego dla dzieci, żeby pokazać różnicę wielkości. Podkreślić brak zachowania proporcji pomiędzy użytkownikiem, a meblem. Przedszkolakom bardzo spodobało się to porównanie- widziałam w ich oczach blask.

Następnie dzieci miały wykonać figurki z plasteliny proporcjonalne do ich wzrostu według określonego wcześniej wzoru.
Choć całe zadanie wyszło dosyć dobrze, to mimo to, najniższa dziewczynka wykonała najwyższy model w grupie ;)

I tak właśnie. Jak dzieci nie potrafiły pojąć znaczenia skali, tak ja nie potrafiłam przestawić się na mówienie (i myślenie) dziecięcym językiem.

Czasami starania są odwrotnie proporcjonalne do efektu. A to dlatego, że nie rozumiemy, że trzeba coś… zmienić. W sobie.

Poprzedni post
Następny post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *