• facebook
  • instagram

BLOG CONFERENCE vs SEE BLOGGERS

Jak obiecałam tak i zestawiam.
Blog Conference kontra See Bloggers.
Remis czy wygrana?

***

Od początku roku wiedziałam, że na imprezę w Poznaniu zawitam. Ta w Gdyni wpadła przez przypadek. Cieszę się, że mam okazję porównywać dwa wydarzenia podobnego pokroju z tego samego roku.

***

Maj | Poznań i Blog Conference 

Mój drugi raz. Trzeci organizatorów. Uczestników było sporo, bo dwukrotnie więcej niż w roku poprzednim (ok 1500 osób). Całość została zorganizowana, nie jak w 2016 w Starym Browarze, a w Międzynarodowych Targach Poznańskich– klimatyzacja na plus ale żeby w okolicy znaleźć coś do jedzenia trzeba było się trochę namęczyć. Plus również za szatnię, bo bagaż można było przechować w bezpiecznym miejscu (co nie było możliwe na SeeBloggers).

Poznałam bardzo wiele sympatycznych ludzi i w sumie to ratuje całą imprezę, bo…. wykłady dosyć ciekawe ale ciągle powtarzano, że trzeba mieć pomysł i być charyzmatycznym.

A to, jak wiadomo, w blogosferze jest niezbędne.

Dużo mówiło się o zarabianiu pieniędzy, o sprzedaży kursów on-line i tworzeniu marki. No i w sumie fajnie, bo to naturalny, kolejny etap w rozwoju.

Mimo wszystko uważam, że pod względem organizacyjnym, w porównaniu do poprzedniego roku, impreza trochę podupadła. Nie wiem, czy to ze względu na ilość uczestników, czy prelegentów, czy może sponsorów, a może to ja przestałam patrzeć na blogosferę z równie wielkim entuzjazmem jak sprzed roku?
Na pewno też miałam w tym czasie dużo więcej ważnych spraw dlatego też nie oddałam się imprezie na 100% (na fakt ten- akurat odnośnie mojego bloga- zwrócił mi uwagę Andrzej Tucholski, któremu niesamowicie dziękuję! Poza tym bardzo Wam go serdecznie polecam- chodząca dawka motywacji i dobrego kontentu, albo nie, nie polecam, bo pomyśli jeszcze, że się „podlizuję” 😉 ).

Czas w Poznaniu jednak uważam za dobrze wykorzystany ale bardziej ze względu na ludzi z którymi miałam przyjemność się spotkać i porozmawiać, niż ze względu na wartości jakie impreza wniosła do mojego życia. I z takim samym podejściem postanowiłam pojechać na See Bloggers.

Lipiec | Gdynia i See bloggers (notatki z imprezy tutaj)

Kto mnie zna, ten wie, że uwielbiam Trójmiasto i jak tylko mam możliwość to korzystam z gościnności Magdy (którą serdecznie pozdrawiam). Nie było inaczej i tym razem.

Impreza podobna skalą do majowej. Ale zdecydowanie lepiej dopracowana (może dlatego, że to była już 5 edycja?). Poczynając od „darów losu” na które składały się: bardzo ładny, prosty notatnik, słodkości i mapa Gdyni, która skradła mi serce (a nie jak to w przypadku Poznania reklamówka niczym „spod spożywczaka” z długopisem i garścią ulotek w środku) po aplikację umożliwiającą wygodne sprawdzanie harmonogramu imprezy, zaznaczanie ważniejszych warsztatów czy wymianę wizytówek z uczestnikami.

Było widać różnicę w jakości sponsorów. Na każdym stoisku dla chętnych czekały niezwykłe niespodzianki i choć ja nie należę do osób, które są mocno zainteresowane w tematyce beauty czy zbierają gratisy, to widziałam, że niektóre zaangażowane w to osóbki na prawdę uzyskują dużo informacji, biorą udział w ciekawych konkursach, są częstowane ładnymi przedmiotami (maseczki do twarzy, kremy, badanie trychologiczne, wykonanie przez profesjonalistów make-upu).

To co mnie zaskoczyło na See Bloggers to też fakt, że nie było przerwy lunchowej. Lokalizacja w Pomorskim Parku Technologicznym też nie sprzyjała szybkiemu dotarciu do centrum, a wydzielona strefa na posiłki i spotkania 1:1 była tak dobrze wyposażona, że każdy kogo złapał Mały Głód mógł posilić się dobrymi lodami czy kanapką popijając do tego kawę czy własną kompozycję herbat (bardzo cenię za różnorodność, na Blog Conference dostępna była wyłącznie woda). Oprócz tego wybór owoców był imponujący (wszędzie porozstawiane jabłka, banany, gruszki). Nie ukrywam- byłam w szoku rozmachem. A dla bardziej wybrednych dostępne były dwa food trucki i lokal vege (ja osobiście jadłam posiłki w centrum, po konferencji).

 

After Party było podobne do Poznańskiego z tym, że uczestniczyło w nim o wiele więcej osób dzięki możliwości przyprowadzenia osoby towarzyszącej (nie wiem czy tak było w Poznaniu ale raczej nie). Trochę czuję niedosyt, że teoretycznie impreza miała być w temacie rocka, a w praktyce mało ludzi się przebrało, bo informacja o tym niby ogłoszona, gdzieś zniknęła i wyszło całkiem zwyczajnie.

Śniadanko. Ze śniadania organizowanego przez Łowicz nie skorzystałam ale z tego co widziałam ta część programu wyszła dużo słabiej niż w Poznaniu. Widziałam, że były jakieś twarożki, jogurty, śniadaniowe płatki- nic specjalnego. W maju posiłku z Lidlem nie przepuściłam, bo bardzo ładnie to przygotowali- do wyboru było śniadanie nowoczesne i klasyczne (bajgle, kanapki, coś co przypominało panini, a po tym deser, ja delektowałam się tiramisu.) Wyszło super, dobrze smakowało.

O warsztatach nie napiszę zbyt wiele, bo ani na jednej, ani na drugiej imprezie nie brałam w nich udziału. W Poznaniu nie chciałam, choć miejscówek dla wszystkich chętnych nie brakowało (No ok, brałam udział ale tylko w jednym, Moniki Kamińskiej, o tym jak zbudować spójną markę.), a w Gdańsku zwyczajnie nie zdążyłam się zapisać (miejsca rozeszły się w ciągu pół godziny od możliwości zapisów).

Podsumowując: Nie wiem, czy to kwestia sponsorów, porządnej organizacji, czy też zaproszonych gości ale choć Blog Conference, który na prawdę lubię, bo jako pierwszy dał mi szansę na „posmakowanie blogosfery” to w porównaniu do See Bloggers wypadł dość blado.

Mimo wszystko uważam też, że jeśli ktoś chciał się czegoś nauczyć, dowiedzieć, poznać kogoś i naładować akumulatory to jedna i druga impreza jak najbardziej są do tego dobrymi okazjami.

Poza tym wydarzenia te nic nie zmienią jeśli my nie wdrożymy wiedzę w życie  po powrocie do domu (a najlepiej w takcie eventu).

A teraz? Śmieję się, że jeszcze tylko odwiedzę WroBlog i mam komplet otwartych blogerskich imprez w tym roku zaliczony. Może już tylko wystarczy jedna?
I oby to był Blog Forum Gdańsk 😉

 

 

Następny post

2 comments on “BLOG CONFERENCE vs SEE BLOGGERS”

  1. Sklerotyczka.pl napisał(a):

    Żebym ja wiedziała że Ty jesteś na SB to bym Cię szukała! 😉

    1. londynka napisał(a):

      To kiedy się widzimy? Blog forum za rok? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *