• facebook
  • instagram

W CZARNEJ BIELI

Deszcz za oknem.

Tylko polska Muzyka na słuchawkach.
Tylko klasyka na ekranie.

Najlepiej poprzedzona prelekcją ambitnego Zanussiego, którego jedna z książek za chwilę będzie w moim posiadaniu. Wspominając o klasyku – rodem z Włoch, La Strada Felliniego. Tam nawet kamyk ma swoje miejsce, a Gelsomina ma twarz niczym karczoch.
Po niedawno odświeżonych krakowskich historiach, na ekran wjechała spielbergowa Lista Schindlera, której główny bohater skradł moje serce.
Chcąc być tylko trochę „up to date”, z polecania i będąc w językowym klimacie, obejrzałam minimalistyczny, ale wielowarstwowy ArrivalPokazuje, że nawet mając świadomość, że coś się skończy, i tak warto. Tak, tak, warto.

Audiobook to wyłącznie taki, gdzie diabeł ze swą przewrotnością wychodzi na pierwszy plan, a oczy człowieka wskazują na najgłębsze uczucia – Mistrz i Małgorzata wybitnego Bułhakowa we własnej osobie.
Zdecydowanie poleca się również jeden z serii tych, od których oderwać się nie można, a który mięli się w głowie w dzień, i w nocy, a mianowicie: Człowiek w poszukiwaniu sensu Victora Frankla. 

Do popołudniowej kawy przegląd Architektury Muratora (która de facto dobrej architektury już nie pokazuje) albo kilku ulubionych stron lub obrazków: https://divisare.com/, https://www.instagram.com/abstractsunday/, http://lovetaza.com/.

Do poduszki natomiast, chwilę po doczytaniu Sześciu odcieni bieli Hanny Krall, zabrałam się za podstawę podstaw architektury modernistycznej, a więc nic innego jak Gropius i Pełnia architektury.

I spieszę się, bo do końca roku kilka pozycji przede mną.

Do końca roku.
Byle do końca.

Poprzedni post
Następny post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.