• facebook
  • instagram

KOTOR I RIBA

***

– Ale śliczna ta kawiarnia… Kawę mają z Kostaryki, Kolumbii i Ekwadoru. Wybrałam Kostę z almondowym. Jest pyszna.
– Przyjdziemy tu trzy razy i za każdym zamówimy z tym samym mlekiem. Zobaczymy, która najlepsza.
– Ok, umowa stoi.

***

Wakacje letnie rozpoczęliśmy bardzo chłodno, bo dwumetrowym śniegiem gdzieś 2049 m n.p.m. Wylot z Mediolanu oznaczał nic innego jak zakupy we włoskim stylu – na chillu i z kawusią w tle.

Pogoda na powitanie nas nie rozpieściła, za to starsza kobieta, wynajmująca nam apartament, bardzo nas zaskoczyła. Szczególnie historią o znaczeniu rodziny w życiu człowieka.

Pierwszy dzień w Budwie spędziliśmy na spacerowaniu po mieście i dobrym „gastro”. Drugi w sumie nie różnił się niczym od pierwszego. Padało, a my chodziliśmy od restauracji do restauracji, a to na aperol, kawę, bądź obiad.

O ile Budwa robiła na nas duże wrażenie nawet w deszczu, o tyle Kotor już takiego nie zrobił, chociaż widok z miejskich murów na Zatokę Kotorską zapierał nam dech w piersiach.

Rejs po jeziorze Szkoderskim to obowiązkowy punkt w trakcie trasy do Monastyru Ostrog. Ten ostatni, rzecz by można, trochę rozczarował. Choć też i pokazał różnorodność ukształtowania kraju.

Założenie Świętego Stefana jest piękne. Szczególnie gdy pogoda zaczyna mocno współpracować i przychylniej patrzeć na tych spragnionych słońca. Sex on the beach w Porto Montenegro może całkiem mocno sponiewierać, szczególnie jak patrzy się na jachty, których ceny są chorendalnie wysokie, a Ty jesteś brany za potencjalnego nabywcę.

Ostatniego dnia, tuż przed wyjazdem, oddając klucze, zostaliśmy zaproszeni na kawę. Usiedliśmy wygodnie, a Pani zaczęła opowiadać o swoich dzieciach.

Nie no Mili to się życie nie ułożyło. Jest profesorem w Belgradzie. Śliczna. Utalentowana. Mówi biegle w pięciu językach. Ale facetów porównywała. Wymyślała. Uwagę zwracała nawet na to, czy rękawy od marynarki kandydata nie są zbyt długie. I co jej po tych zagranicznych wycieczkach, tym 100-metrowym mieszkaniu, jak widzi rzeczy piękne, a nie ma o nich komu powiedzieć… Za to mój syn. Tak. Dwójkę wnucząt mam…. „

Popatrzyliśmy na siebie wymownie, a w drodze na lotnisko zgodnie stwierdziliśmy: „Trzeba mieć dużo szczęścia żeby trafić w życiu na odpowiednie towarzystwo.
Sukces odniósł ten, kto je odnalazł.

05-IMG_7687

W samolocie rozpoczęłam lekturę o Krakowie, choć to nie była nasza docelowa destynacja.

08-IMG_7766

16-IMG_7929

02-blog1

Budwańskie uliczki.

13-IMG_7845

Highly recommended!

35-IMG_8333

32-DSC00074

36-IMG_8379

Wyspa Święty Stefan.

20-IMG_8019.jpg

Kot z Kotorem w tle.

26-IMG_8099

31-IMG_8287

Aperolek i humorek.

03-blog2

57-DSC00312

58-DSC00368

04-blog-001.jpg

66-IMG_8875
Palma nieodłącznym elementem architektury.

41-DSC00133.jpg

63-IMG_8847.jpg

1-IMG_8981

Słońce. Plaża. Ludzi brak. Czarnogóra poleca się poza sezonem.

01-blog

My to ze Szwajcarii jesteśmy, to ten czekoladowy torcik poprosimy.

45-DSC00171

Rej łódką na Szkoderskim ostudzi najbardziej rozszarpane nerwy.

50-DSC00247 (1).jpg

51-DSC00263.jpg

47-DSC00194***

– Wiesz, no najlepsza kawa jaką piłem w życiu była ta od Ciebie w naszej miejscowości.
– Kosta z mlekiem migdalowy… Ale pamiętasz… mieliśmy wypić każdy rodzaj, a posmakowaliśmy tylko dwie. Musimy tu jeszcze wrocić.
– Ok, wrócimy tu. Deal?
– Deal.

Poprzedni post
Następny post

6 comments on “KOTOR I RIBA”

  1. Magdalena pisze:

    Nie wiem jak kawa, ale to jezioro jest super! I widzę, że nawet pogoda się Wam poprawiła w czasie urlopu :) Bardzo łądne zdjęcia !

    1. londynka pisze:

      Tak, tak! Miało padać, a ostatecznie było jak na załączonych obrazkach ;) Pozdrawiam!

      1. Magdalena pisze:

        Kochana, to nie obrazki, to jedne z piękniejszych zdjęć jakie widziałam z Czarnogóry. Poczułam się, jakbym tam realnie była, a to mi się marzy.
        Aktualnie marzy mi się też dobra pogoda, bo u nas 13 stopni i słońce wygląda tylko popołudniami … Tęsknię za słońcem..

        1. londynka pisze:

          A u mnie pogoda dokładnie taka jak u Ciebie – akurat na siedzenie w biurze ;)

  2. Dawno mnie nie wciągnął tak żaden post… Nowoczesny felieton w tle w przesłaniem. Zakochałam się w tym stylu. No i zamarzyłam o Czarnogórze…

    1. londynka pisze:

      Bardzo mi miło!
      A wpis może i fajny bo kraj piękny-poleca się zwiedzać w wyborowym towarzystwie! ;)

Pozostaw odpowiedź Z filiżanką kawy Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.