• facebook
  • instagram

BIRKENSTOCKI

– Co powiesz na zakupy we Włoszech? Znalazłem ciekawy hotel, w pobliżu są też termy, fajne widoki, pogoda ma dopisać.
– Jesteśmy z tymi górami i jeziorami już tacy monotematyczni. Szczerze to bym chciała do miasta. Zróbmy zakupy w jakimś mieście… Birkenstocki czekają na mnie już od tak długiego czasu… może Londyn?
– No to niech już przestaną czekać. Jedźmy do kraju ich twórców.

***

Jako że naszym głównym celem stały się zakupy, nie poświęciliśmy zbyt dużej uwagi na zwiedzenie. Na szczęście nasi znajomi mieszkający od lat w Monachium zrobili nam krótkie oprowadzanie nie tylko po restauracjach i klubach, a także krótko, ale rzeczowo po mieście.

Na Marienplatz zobaczyliśmy Nowy Ratusz oraz Peterkirche, będący najstarszą świątynią w mieście. Dotarliśmy na Odeonsplatz. Podziwialiśmy barokowy Theatinerkirche oraz rodem wyjętą z Florencji loggie Ferdherrlane. Dosięgnęliśmy znany sklep Dallmayr, który był pierwszym, gdzie można było kupić sprowadzane z kolonii przyprawy oraz legendarny browar Hofbräuhaus.

Nasz osobisty przewodnik poinformował nas, że w mieście przez pewien okres rezydował Mozart, jednak ze względu na brak pieniędzy, rząd musiał z niego zrezygnować, gdy kompozytor okazał się za drogi. Zaśmialiśmy się, że historia płata figle. Wszak niegdyś biedne Monachium obecnie jest jednym z najbogatszych miast kraju.

04-IMG_0009

01-monachium-002

04-IMG_0014.jpg

08-IMG_0039

09-IMG_0043.jpg

Przejażdżka rikszą po tym największym na świecie miejskim parku, w upalny dzień, to strzał w dziesiątkę.
Kto chce, to opala się nago – bo może.
Kto chce, pije alkohol – bo może.
Kto chce, serfuje w środku miasta – bo może.
W Englisher Garten znajduje się również m.in. japoński domek herbacianychińska wieża, wzorowany na greckim Monopteros, czy fragment muru berlińskiego.

10-IMG_0067.jpg

Wieczorną porą zawitaliśmy na tereny bardzo industrialne. Park Olimpijski do złudzenia przypominał mi tereny londyńskiego O2. Street foodowy festiwal tylko wyostrzył zmysły i pierwszy raz w życiu jadłam znane brazylijskie Churrosy i piłam wodę z prawdziwego kokosa.

11-IMG_0116.jpg

12-IMG_0144.jpg

02-monachium-002

13-IMG_0220

***

– Ok, to na pewno chce ten klasyczny model, tylko w wiekszym rozmiarze.
Po 10 minutach.
-Pani powiedziała, że nie mają mojego rozmiaru w tym kolorze. Chyba te buty nie są mi dane.
-Nie przejmuj się, po powrocie zamówimy je przez internet… A teraz chodź, zapraszam Cieę na ciastko i kawę.

***

Poniedziałek spędziliśmy na zakupach, by wieczorem udać się do BMW Welt, gdzie zrozumiałam, co oznacza luksus, gdy dowiedziałam się, że w jednym z modeli Rolls-Royce’a podświetlane są szwy od siedzeń.

Wieczór spędziliśmy nad dobrym piwem, by dnia następnego zjeść śniadanie w miejscu, którego zdradzić nie mogę, i nie dlatego, że nie wypada, a dlatego, że Rodo patrzy.

23-IMG_0315.jpg

03-monachium.jpg

24-IMG_0341.jpg

24-IMG_0359.jpg

Z jednej strony dużo w Monachium zabudowy historycznej albo historyzującej, z drugiej natomiast nowoczesne rozwiązania i propozycje sugerowane przez najbardziej znane biura architektoniczne świata.
Kancelaria miasta niczym szklarnia w przecudnym Hofgarten, kościół Świętego Serca Jezusa jak dom z przytulnym wnętrzem, czy samo organiczne BMW Welt z ultradrogimi samochodami – cała zabudowa miasta składa się w jedną, niejednokrotnie jednak zaskakującą całość.

W czasie całej wycieczki dowiedziałam się, gdzie powstają najnowocześniejsze samochody, jak pracuje się w korpo, jak smakuje piknik ze znajomymi na trawie i McDonald na kacu. Choć wszystko trwało tylko 4 dni, a ja sama już nie wiem, czy miasto, czy to towarzystwo… ale serio się zakochałam.

21-IMG_0301

Na pocieszenie to tylko kawa i sernik.

20-IMG_0291

Jasno. Ciemno. Nisko. Wysoko. Ciężko. Lekko. Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa.

17-IMG_0276

Lekko, gdy patrzysz w przód.

17-IMG_0280

Bo patrzeć trzeba w przód, a to, co za nami jest ciemne.

10-IMG_0056

A czasem lepiej jest bez obuwia.

***

Wracając przez bawarskie dróżki, w jednej ze wsi zobaczyłam baner marki poszukiwanych przeze mnie klapek.
O patrz, tam jest outlet Birkenstocków!
– Sprawdźmy więc czy mają to, po co przyjechaliśmy.
10 minut później.
-Oni mają ten model w odpowiednim rozmiarze – w dodatku za połowę oryginalnej ceny. Bierzemy!

Życie jest jak Birkenstocki.
Nie ma co się spinać. A nóż, trafi się lepsza okazja.

Poprzedni post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.