• facebook
  • instagram

SWISS ARCHITECTS

-Kinga, wiesz, to bardzo odważne pracować w zawodzie, w kraju, którego języka i realiów nie znasz.
-Jak tak się nad tym zastanawiam, to nie wiem, czy to odważne, czy zwyczajnie nierozsądne.
-Przecież nie od dziś wiadomo, że odwaga bardzo często idzie z brakiem rozsądku.

***

Często zadawane jest mi pytanie, czy da się znaleźć pracę w Szwajcarii nie znając żadnego z języków urzędowych. Jak widać, jestem przykładem tego, że się da.

Ale nie jest łatwo.

Bo wszystkie dokumenty są po niemiecku. Programy używane w pracy – po niemiecku. Opisy techniczne – jak myślicie – po niemiecku.

Brak znajomości języka kantonu jest dużym utrudnieniem. Ja sama wyszłam z dwóch rozmów kwalifikacyjnych załamana, bo poczułam, że flow jest, ale każda inna osoba mająca znajomość niemieckiego jest dla mnie konkurencją nie do pokonania.

***

POCZĄTKI
szukanie pracy / rozmowa kwalifikacyjna / praktyki

Cel był prosty. Chciałam pracować w Szwajcarii, Austrii albo w Szwecji. Pracę znalazłam, wysyłając aplikacje do biur, które w pewnym stopniu zainteresowały mnie projektowanymi obiektami. A o takie w tych krajach nie trudno.

Na aplikację składał się e-mail w formie listu motywacyjnego z załączonym do tego linkiem z portfolio (osobiście korzystam z https://issuu.com/). Wysłałam kilkaset aplikacji z czego realnie 3 biura były zainteresowane przyjęciem mnie na stanowisko praktykanta.

W Szwajcarii bardzo popularna jest tego forma praktyka. Biura przyjmują osoby na okres od 6 do 9 miesięcy. Często to też jedyna możliwość, żeby wdrożyć się w środowisko architektów bez znajomości języka. Prawdopodobne też jest, że umowa taka zmieni się po czasie praktyki na dłuższodystansową.

Choć sama z niej nie korzystałam, bardzo polecam stronę https://www.swiss-architects.com/, gdzie publikowane są aktualne oferty pracy na terenie Szwajcarii.

***Znam też kilka osób, które skorzystały z wymiany Erasmus. W ramach tego programu robiły/robią staże w zagranicznych firmach. Dla pracodawcy to równie kusząca opcja – przyjmuje studenta, płacąc mu niższą pensję niż normalnie. Absolwent otrzymuje wyrównanie z uczelni. Nie wiem jednak, czy forma takiego dofinansowania obowiązuje w Szwajcarii, która do Unii Europejskiej nie należy. Należy również pamiętać, że przy aplikacji do takiego dofinansowania ciągle trzeba mieć status studenta.

Rozmowę kwalifikacyjną przeszłam przez Skype, a o ostatecznym werdykcie zostałam powiadomiona tydzień po jej przeprowadzeniu. Jak już wspominałam, w trakcie mojego pobytu w Szwajcarii przeszłam kolejne trzy rozmowy, stawiając się osobiście w biurach. Zainteresowanie pracodawców moją osobą było dużo wyższe niż w momencie poszukiwań pracy za pierwszym razem, a to ze względu na możliwość osobistego kontaktu. Jak łatwo się domyślić, gotowość do stawienia się osobiście na rozmowę jest bardziej konkurencyjną formą niż drogą internetową.

REALIA PRACY ARCHITEKTA
zadania i obowiązki / uprawnienia

Akurat w biurze, w którym pracuję, projektuje się wszystko, o co klienci poproszą. Domy, mieszkaniówki, wnętrza itd. Konkursy są otwarte, a często organizowane przez prywatnych inwestorów. W samym biurze znajduje się „dział” architektów i dział bauleiterów (zajmują się oni organizacją pracy na budowie).

W Szwajcarii nie są popularne wizualizacje, za to praktycznie zawsze wykonuje się makiety. Najpierw robocze, z kilkoma wariantami, następnie te dla klienta. Jeden z modeli składa się do urzędu. Przy projektowaniu mieszkaniówki często też prezentowane są modele wnętrz, na których testuje się najbardziej optymalne układy i kolory.

Samą kolorystykę, czyli Farb- und MaterialKonzept wykonuje się jako zestaw kolaży. Propozycje najczęściej przygotowuje się w Photoshopie albo InDesignie. Na spotkaniu dotyczącym wykończenia wnętrz, czy budynku, klientowi pokazuje się rozwiązania, przedkładając przy tym prawdziwe marteriały. Prezentuje się kafelki, deski, panele, kolory farb, stolarki, tkaniny mebli, itp.

4-IMG_7440

Żeby być architektem w Zurychu, nie są wymagane specjalne uprawnienia (zależy to od kantonu). Praktycznie każdy może podpisać się pod projektem. Klienci mają na tyle duże zaufanie do architektów i świadomość ich doświadczenia, że decydują się na współpracę nawet przy małych zmianach wnętrzarskich.

Jeśli chodzi o samo otrzymanie pozwolenia na budowę, oprócz spełniania założeń techniczno-prawnych oraz wymagań odpowiedniego urzędu, projektowany budynek musi spotkać się z aprobatą mieszkańców pobliskich działek.

Na trzy miesiące przed rozpoczęciem planowanej budowy jest obowiązek postawienia specjalnej konstrukcji wskazującej na kubaturę planowanego budynku. Przed złożeniem projektu do urzędu ogranizuje się również spotkanie dla sąsiadów, na które zapraszani są architekci. Przestawiają oni idee projektu. Makietę. Odpowiadają na nurtujące pytania.
Jeśli sąsiad, patrząc na zarys planowanej budowy, jest niezadowolony, nieusatysfakcjonowany lub rozczarowany, może zgłosić swój sprzeciw.
By obiekt mógł powstać, dwie strony muszą ostatecznie dojść do porozumienia.

2-IMG_0425

DAILY LIFE ARCHITEKTA
tydzień pracy / zarobki

Praca architekta w Szwajcarii teoretycznie nie różni się od tej w Polsce. Architekci siedzą w biurach i projektują. W moim biurze, jak i innych, pracę rozpoczyna się między godziną 8:00, a 9:00. O 10:00 często wpada krótka przerwa na kawę. O 12:00 – godzinny lunch. O 16:00 nazywany przeze mnie „banana break”. Między 18:00 / 19:00 wyłączamy komputery, by następnego dnia wszystko rozpocząć od nowa. Nadgodziny nie są dodatkowo płatne, a dla architektów często wymieniane na czas wolny (nie dotyczy to oczywiście osób na stanowisku „intern”). W ostatecznym rozrachunku tydzień pracy trwa 42,5 h, czyli 8,5 h na dobę.

Pracuje się dużo i długo. No więc ile ostatecznie się zarabia? A no taki asystent architekta zarabia praktycznie tyle co początkujący architekt w Polsce. Tyle że w silniejszej walucie. I tu Was rozczaruje z dwóch względów – nie ma co cen przeliczać na złotówki. Bo są adekwatne.
Koszt wynajęcia pokoju w Zurychu to ok. 1000. Mieszkania: 2500 w górę. Bochenek chleba 4. Doładowanie telefonu 30. Miesięczny na komunikację miejską 85. A tabliczka czekolady 3. Wszystko we frankach oczywiście. Do stałych kosztów trzeba doliczyć ubezpieczenie zdrowotne (min. 300 CHF/miesiąc).

A więc asystent architekta zarabia w pułapie 2500-3500 CHF brutto/ miesięcznie. Z tego, co zdążyłam się zorientować, praca doświadczonego architekta wyceniana jest na ok. 5 – 7 tys.CHF. Dodam, że średnia krajowa to 6 tys. franków, więc nie ma co się oszukiwać, stawki nie są wysokie.

***

Jak łatwo się domyślić, milionerem nie zostanę. Najgorsze są pierwsze miesiące życia, gdzie trzeba odnaleźć się w zagranicznych realiach, utrzymać z przywiezionych pieniędzy, zapłacić za kaucję, czynsz i meldunek.

Później żyje się normalnie. Jak w Polsce.

 

 

 

 

Poprzedni post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.