• facebook
  • instagram

…W LIZBONIE

Gubić się i znajdować.
W Portugalii.
Gdzieś na samym końcu Europy.

***

Nowy rok zaczęłam w iście podróżniczym stylu. Nocą wróciłam do Szwajcarii. Przepakowałam walizkę. Kolejnego wieczoru witałam ciepłą Portugalię.

Walizki w samolocie nam do loku zabrali. Uber odjechał. Zmęczona po nieprzespanej nocy też byłam.
Tak czy inaczej, moja radość sięgnęła zenitu, gdy zobaczyłam, że nasz hotel to w centrum miasta jest. Gdy ludzie jedzą kolację przy stolikach na zewnątrz. Jak oświetlone witryny sugerują kupno owoców morza. Nawet powietrze pachniało inaczej.

Pachniało ciepłem, radością i oceanem.

***

-Karin, jadę do Lizbony, masz jakieś godne polecenia miejsca?
– Wiesz, że nie mam?! Ot tak, się włóczyłam.

***

I jak Karina, tak i myśmy się włóczyli. Dnia pierwszego celem był Lisbon Story Center przy popularnym Praca do Comercio. Po drodze zahaczyliśmy o Muzeum Pieniądza. Pierwszy raz w życiu widziałam sztabkę złota.
Na punkcie widokowym Santa Justa zrobiliśmy kilka zdjęć. Pokręciliśmy się to tu, to tam i ostatecznie wylądowaliśmy w restauracji niedaleko naszej hotelowej lokalizacji, jedząc najlepsze krewetki pod słońcem. A już na pewno pod gołym niebem.

Dnia następnego natomiast mieliśmy mocny chill w największym w Europie oceanarium. Bardzo ta część miasta przypominała Park Cudów z gruzińskiego Batumi, której nazwa dużo nawet się nie różni. To Park Narodów.
Kolejką gondolową można się przejechać. Futurystyczne rzeźby podziwiać. A samo Oceanario de Lisbona – cóż – najprawdopodobniej był to najlepszy punkt programu.

Ocean GIF - Find & Share on GIPHY

Kręciliśmy się to tu, to tam, a wieczorem zawitaliśmy na te z dnia poprzedniego wspomniane krewetki. Po dobrym dniu domawiając dwie butelki wina.

***

„Nie bez powodu patronem miasta jest Święty Antonii.
Wszak on dobrze wie, co w przypadku zguby robić…
… a czasem bywa i tak, że aby móc się odnaleźć to nawet trzeba się gdzieś zawieruszyć
.”

Dzień trzeci. Tym samym kolejna część miasta zwana Belem.
Tam Klasztor Hieronimitów. Torre de Belem. Wyjątkowy Pomnik Odkrywców. Oczywiście przepyszne Pasteis de Nata w Pasties de Belem. Z mniej pyszną kawą.

***

„Tak sobie myślę. Portugalia. Najwięksi odkrywcy wszech czasów. Najlepsi nawigatorzy wszech czasów. Odległe krainy, o których nikt pojęcia nie miał. A oni wierzyli. Wierzyli, że są i że dotrą tam, gdzie inni nawet nie myśleli.

Jak czegoś nie wiesz, że nie możesz to idziesz w zaparte aż to osiągasz. Ludzie są pod wrażeniem. A ty po prostu nie miałeś wiedzy, która Ci blokowała to, że możesz.

„Ten manueliński styl serio zapiera dech w piersiach. Naprawdę jest taki…morski. Przypomina mi ten cały świat podwodny, który mieliśmy okazję w Oceanarium podziwiać.”

Słoneczną promenadą szliśmy w stronę MAAT, skąd rozpościera się widok na most wyjęty niczym z San Francisco. Całość dopełnia statua Chrystusa będąca kopią tego z Rio de Janeiro.
Zdjęcia dobrego nie posiadam, zatem bardzo zalecam osobiste zwiedzanie ;)

Wieczorną porą udaliśmy się na kolację do Solar31, gdzie wróciliśmy na obiad. Sardynki to tam mieli kapitalne. Późne godziny noce zwieńczyliśmy kilkoma drinkami, słuchając portugalskiego Fado.

Po długim, leniwym poranku, przespacerowaliśmy się na mury Zamku Św. Jerzego skąd widok na miasto jest zdecydowanie najlepszy. I tym widokiem właśnie pożegnaliśmy naszą Lizbonę.

Animated GIF - Find & Share on GIPHY

Wiedzą jak wyprodukować Porto ale kawy to za grosz parzyć nie potrafią. Krewetkę doprawić umieją ale ziemniaki to słabo im wychodzą. Słodycze całkiem całkiem, choć czekoladę to powinno się jeść tylko w Szwajcarii…

Jak żadne z innych państw to właśnie Portugalia wie, co to znaczny miks kulturowy. To tu z odległych, nieznanych krain przybywały nowe kultury. Języki. Smaki. Ludzie. Zwięrzęta.
Całkiem w tym wszystkim można się pogubić.

I choć wiem, że podobieństwa w miastach są. To na szczęście każde z nich ma swój klimat
Indywidualny.

Poprzedni post
Następny post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.