• facebook
  • instagram

TOBLERONE

Gdy pracuje się w Szwajcarii, a pracuje się tu dużo i wytrwale, to do wykorzystania na ładowanie akumulatorów zostają praktycznie tylko weekendy.

***

Człowiek pakuje piątkowym wieczorem do pociągu /tudzież samochodu/ i wyrusza w podróż w nieznane.

W tym przypadku to południe kraju, gdzie temperatura spada, a ciekawość krajobrazu proporcjonalnie wzrasta.

Animated GIF - Find & Share on GIPHY

Po 3,5 h jazdy, jednej wypitej przez kierowcy kawy i po zjedzonej przez pasażerkę sałatce, wysiada się na piętrowym parkingu. Nie ma innego wyboru – droga dalej dla aut zamknięta. Po 10-minutowej przejażdżce pociągiem ląduje się na końcu świata. W miejscowości z najbardziej rozpoznawalnym widokiem na szczyt na świecie.

Zermatt to miasteczko o tyle urocze, o ile Matterhorn widoczny.

Nocą tej sposobności nie było. Natomiast z walizkami pod górę do wynajętego apartamentu z lekkim zdenerwowaniem się szło.
Bo i daleko, i walizki ciężkie.
Wszystko zrekompensowało drewniane sklepienie mieszkania, duża wanna i lampka wina oczywiście.

Rankiem wszędzie chmury…. Żadnego szczytu nie widać. Ale szczytem byłoby nie przyznać, że miejscowość urocza. Zielona. Ślicznie zabudowana. Zadbana.

No nic. Dzień z kijkami przed nami. A pogodzie szanse dać trzeba.

Animated GIF - Find & Share on GIPHY

Po kilku kilometrach marszu, lekkim deszczu i zjedzonych kanapkach trafiamy nad /jezioro/, gdzie dumny Matterhorn nieśmiało odsłania swoje oblicze.
Niedługo później widzimy go w całej okazałości.
Dumny. Majestatyczny. Wyjątkowy.
A przede wszystkim na cały świat znany.
Co jest najlepsze? Że nie jest on w tym masywie najwyższy. A taki pożądany. Czym zawdzięcza swoja popularność? Zapada w pamięci.
Bo i kształt wyjątkowy. I marketing dobry.

Animated GIF - Find & Share on GIPHY

Dzień zamykamy tradycyjną szwajcarską kolacją. Z najlepszym widokiem w mieście oczywiście.

Klasyczne szwajcarskie Fondue. Z klasycznym zermackim widokiem.
A na deser trochę słodyczy. I historia Toblerone oczywiście.
A tu chyba komentarz już zbędny.

Dzień trzeci, a w sumie to ostatni to podróż najwyższą kolejką gondolową na świecie. Matterhorn Glacier Paradise zabiera nas na 3820 m n.p.m. Tym samym pierwszy raz mogę podziwiać świat z takiej wysokości.

Animated GIF - Find & Share on GIPHY
Animated GIF - Find & Share on GIPHY
Animated GIF - Find & Share on GIPHY

Temperaturę na tej najdłuższej w Europie trasie narciarskiej podkręcają Ci, co na nartach zjeżdżają w krótkich rękawkach. Natomiast całkiem zimno jest, gdy lodowca się dotknie. No i oddycha się inaczej.

Weekendowy off zaliczony. Późnym popołudniem wracamy, żeby od poniedziałku zmierzyć się z codzienną rutyną.
Ale co jak co – naturą naładowanymi akumulatorami.

Poprzedni post
Następny post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.